
Od czasu, kiedy wprowadzono punkty karne dodawane do mandatów, można praktycznie w kilka minut stracić prawo jazdy. Jeśli ktoś złamie kilka przepisów na raz, na przykład będzie jechał o wiele za szybko, przejedzie na czerwonym świetle i jeszcze będzie wyprzedzał bez sygnalizacji kierunkowskazami przez ciągłą linię, to może w jedną chwilę złamać dość przepisów, aby prawo jazdy zostało zabrane. Rekordziści pędzący samochodami lub motorami, łamiący jeden przepis po drugim i dodatkowo uciekający policji, zbierali jednokrotnie po kilkaset punktów karnych. Jeśli powiemy, że aby stracić prawo jazdy wystarczy nazbierać zaledwie dwadzieścia cztery punkty karne, to widzimy, że trzeba na prawdę uważać na to co robimy na drodze. Odzyskanie prawa jazdy jest oczywiście w większości przypadków możliwe. Musimy jednak ponownie przechodzić całą procedurę kursu, płacić za egzamin państwowy i za ponowne wydanie prawa jazdy. Masa niepotrzebnych kosztów i zbędnego stresu. Lepiej nie pakować się w takie kłopoty.